opinia do projektu ustawy o zmianie ustaw Prawo o ruchu drogowym oraz o elektromobilności i paliwach alternatywnych

W pierwszej kolejności Stowarzyszenie chce podziękować Ministerstwu za podjęcie tego tematu. Problem urządzeń służących do przemieszczania się za pomocą mięśni ludzkich, a nie mogących być zdefiniowanymi jako rowery od dłuższego czasu czeka na rozwiązanie legislacyjne, które pozwoliłoby umieścić je w najbardziej właściwej lokalizacji w przestrzeni drogowej przy zapewnieniu odpowiedniego poziomu uregulowania zasad współżycia ich użytkowników z pozostałymi uczestnikami ruchu. Ostatnie zdarzenia z udziałem tego typu urządzeń, a przede wszystkim ich odmian w wersjach elektrycznych, zbulwersowały także członków KLIR-u. W tym kontekście działania Ministerstwa mające na celu uregulowanie problematyki e-hulajnóg, e-deskorolek i innych tego typu urządzeń oceniamy bardzo pozytywnie.

Uważamy również, że generalna zasada jaką Ministerstwo kierowało się przy ustalaniu lokalizacji w infrastrukturze drogowej urządzeń transportu osobistego (UTO) jest słuszna. Zgadzamy się, że najwłaściwszym miejscem dla tych urządzeń jest infrastruktura rowerowa, czy nawet jezdnie z prędkością ograniczoną do 30 km/h. Jazda po chodniku powinna być wyjątkowa i szczegółowo obwarowana regulacjami chroniącymi głównego użytkowania chodnika czyli pieszego.

Tym niemniej analizując konkretne zapisy proponowanej ustawy czujemy mimo wszystko spory niedosyt. Przede wszystkim odnosimy wrażenie, że w porywach burzy jaka przetacza się po kraju w związku z e-hulajnogami czy innymi e-urządzeniami Ministerstwo zapomniało o klasycznych urządzeniach napędzanych siła ludzkich mięśni takich jak „tradycyjne” hulajnogi, rolki, wrotki, deskorolki, longboardy itp. Rodzi się zresztą pytania: a co jeżeli na naszych ulicach pojawią się UTO wyposażone w napęd pozwalający konstrukcyjnie rozwinąć prędkość do 24 km/h? Zmiany proponowane przez Ministerstwo nie wnoszą żadnych propozycji do unormowania kwestii tego typu urządzeń, ani tego typu prób obejścia proponowanych przepisów. Oznaczać to będzie, że zgodnie z obecnymi regulacjami prawnymi osoby przemieszczające się nimi dalej pozostaną pieszymi.

Trzeba podkreślić, że uderzenie przez hulajnogę czy rolkarza jadącego chodnikiem z prędkością 24 km/h, którą to można na tych urządzeniach w pewnych warunkach osiągnąć bez problemu może być równie niebezpieczne dla pieszego jak uderzenie e-hulajnogi. W związku z powyższym proponujemy istotną zmianę do pkt 47b, który w naszej ocenie powinien brzmieć:
47b) urządzenie transportu osobistego – urządzenie konstrukcyjnie przeznaczone do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym urządzeniu, o szerokości nieprzekraczającej w ruchu 0,9 m, długości nieprzekraczającej 1,25 m, masie własnej nieprzekraczającej 20 kg w tym wyposażone w napęd elektryczny, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy poniżej 25 km/h;

Takie rozwiązanie pozwoli rozszerzyć definicję UTO także na odmiany pozbawione napędu elektrycznego, a co za tym idzie „przenieść” je z chodników na pozostałą infrastrukturę drogową i uregulować ich wzajemne korelacje z pieszymi na chodnikach i ciągach pieszych. Należy podkreślić, że w dużej mierze użytkownicy urządzeń klasycznych już obecnie z oczywistych powodów korzystają z dróg dla rowerów i byłoby to zbieżne ze zgłaszanymi przez nich przez wiele lat postulatami.

Konsekwencją tej zmiany musiałby być także zmiana pkt 15 ust 1 art. 45, który musiałby brzmieć:
15) kierowania urządzeniem transportu osobistego wyposażonym w napęd elektryczny osobie w wieku do lat 10, w tym również pod opieką osoby dorosłej.

Stosowne zmiany powinny znaleźć się także w zapisach ust.8 art. 33.

Nasze wątpliwości budzi natomiast sens wprowadzenia pkt 14 art. 45. Wydaje się być oczywistym, że w przypadku określenia zasad poruszania roweru po chodniku to inne sposób korzystania z tego chodnika jest niedozwolony. W takiej sytuacji pkt 14 ewidentnie dubluje zapisy art. 33 ust. 5

Ministerstwo w swoich propozycjach zrównało UTO z rowerem rozszerzając dodatkowo definicję UTO pkt 47b. Rozumiejąc intencje autorów tego zapisu wydaje się, że jest to dość trudne powiązanie choćby w kontekście niezbędnego wyposażenia pojazdów UTO (oświetlenie, kierunkowskazy, hamulce). Czy sygnalizowanie zamiaru skrętu na e-hulajnodze wyciągniętą ręką będzie bezpieczne? Mamy co do tego spore wątpliwości.

Niezależnie od powyższego uważamy, że zarówno w przypadku jednego jak również drugiego urządzenia należy poważnie zastanowić się nad doprecyzowaniem zasad poruszania się tych pojazdów po chodnikach. Dotyczy to choćby prędkości. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że znalezienie optymalnego rozwiązania w tym przypadku jest szalenie trudne, gdyż pojazdy te nie są wyposażone w liczniki prędkości tak aby można narzucić konkretną wartość dopuszczalną, ale w naszej ocenie należy się zastanowić i poddać publicznej dyskusji uwarunkowania dopuszczające ruch rowerów, a także UTO na chodnikach.

Z poważaniem,
Prezes Stowarzyszenia Klub Inżynierii Ruchu
Tomasz Wawrzonek

projekt Ustawy do pobrania

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o