10 komentarzy do wpisu „„Trójmiasto” – szkolenie KLIR”

  1. Do szkolenia daleko więc można temat przegadać co by było dobre na przegadanie piesi/drogi wewn/rowerzyści/ wyświetlacze prędkości/ zabawki na drogach nie wskazujące poprawy.
    Siedziałem dziś na krześle słuchając w Krakowie różnych ciekawych tematów i pomysłów i wykiełkowały u mnie dwa pomysły w temacie elementów poprawy BRD.
    Nie robiłem na razie głębokiej analizy przyczyn i skutków, więc …
    1. wprowadzanie zmian w stałej organizacji ruchu stopniowo/etapowo. W projekcie przed jego zrobieniem wskazuję konieczność roboczo przygotowania kilku różnych zmian w oznakowaniu. Te przykładowo cztery zmiany wskazuję pogrupować, od pierwszej jaką można zrobić a potem kolejne, pewnie kolejne będą uzupełnieniem poprzedniej. Stałą organizację ruchu zaplanować z takimi czterema etapami. Podczas wprowadzania też realizować to stopniowo i po wprowadzeniu jednego etapu obserwować uzyskane efekty, aż do osiągnięcia celu: poprawy BRD. Może się okazać, że już przy drugim etapie zmian będzie poprawa – po co totalnie przemianować oznakowanie, skoro cel osiągnięto.
    2. poruszono temat dojazdu do pasów i parkowania przed pasami oraz twarde 10m – dlaczego nie połączyć tych problemów. Wiadomo że krawężnik ma 1m i dziesięć oznacza 10m. W Anglii obok krawężnika jest linia i zależnie od jej koloru można albo zabrania się postoju. Dlaczego u nas nie malować na niebiesko 10szt albo co drugiego na długości 10m. Będzie info na jezdni że zbliżam się do pasów, a jednocześnie będzie wiadomo jaka jest strefa 10m – pomysł świeży, ciekawy, ale wymaga przegadania.

    • Każdy temat dotyczący poprawy BRD wart jest przegadania, bo jak nie my to kto? Stąd moja wcześniejsza propozycja poszerzenia proponowanych zmian w przepisach dotyczących przejść dla pieszych o wprowadzenie innych rozwiązań technicznych i organizacyjnych, co również pociągałoby za sobą zmiany w obowiązujących przepisach.
      Odnośnie sposobu wprowadzanie zmian w stałej organizacji ruchu mam odmienne stanowisko niż adtr. Każda zmiana oznakowania mająca na celu poprawę BRD wprowadza, co wielokrotnie zaobserwowałem, pewne zamieszanie wśród kierujących, których część niestety potrzebuje trochę czasu na ich „skonsumowanie”. Rozłożenie wdrożenia zmian na etapy moim zdaniem tylko wydłużyłoby ten czas, nie mówiąc o irytacji użytkowników drogi ciągłymi zmianami i posądzaniem zarządzających ruchem o brak zdecydowania i fachowości. Faktem jest, że wiele projektów organizacji ruchu obarczonych jest – delikatnie mówiąc – niedociągnięciami. Dlatego, jak już wielokrotnie stwierdzaliśmy projekty takie powinny być wykonywane i zatwierdzane przez kompetentne osoby, mające odpowiednią wiedzę i doświadczenie. W przypadku wątpliwości co do trafności proponowanych rozwiązań można, a może nawet trzeba, wprowadzać „burzę mózgów” przed, a nie po wprowadzeniu zmian. Nikt z nas nie jest doskonały, jak powiedział pewien amerykański milioner w „Pół żartem, pół serio”

  2. Jeżeli to możliwe proponowałbym poświęcić część warsztatów rozwiązaniom technicznym mogącym podnieść poziom bezpieczeństwa pieszych na przejściach przez jezdnie, zwłaszcza na przejściach usytuowanych poza skrzyżowaniami. Proponowane zmiany w ustawie Prawo o ruchu drogowym, do których nie mam uwag, to za mało.

    • Ostatnio miałem przyjemność rozmowy z Panem, który w trakcie rozmowy przyznał się że jest audytorem BRD. Rozmowa dotyczyła wykorzystania oznakowania aktywnego (różnego rodzaju „błyskotki”) w rejonie przejścia dla pieszych z punktami świetlnymi w jezdni i takie rozwiązania chce on rekomendować do stosowania.
      Wyraziłem swoje wątpliwości co do stosowania takich gadżetów. Podałem mu nawet uproszczone zestawienie kosztów instalacji, które wskazuje że takie rozwiązanie poza szybkością instalacji nie wnosi żadnej wartości dodanej (ale to jest moje zdanie). Ostatnie takich rozmów mam dużo. Podsumowując: Myślałem, że przynajmniej w osobie Audytorów BRD są osoby które potrafią rozróżnić gadżet drogowy od prawdziwego urządzenia BRD i dlatego jestem za wprowadzeniem proponowanej tematyki.
      Pozdrawiam Was serdecznie.

  3. Sprawy „zaklepywania” terminów może wyjaśnić Maciek czuwający nad możliwościami. Tematy na „Trójmiasto”
    można zgłaszać – a nawet trzeba, jeżeli Organizatorzy będą mieli swój, wyczerpujący czas programowy, zestaw tematów to zawsze można nurtujące „teren” zagadnienia wpisać na warsztaty (na to zawsze trzeba wygospodarować czas).

Dodaj komentarz